13 stycznia w Wałeckim Centrum Kultury Rafał Rutkowski zaprezentował swoje umiejętności, opowiadając o codziennym życiu w sposób, który wywoływał śmiech zarówno z rozpoznania, jak i z bezradności.
„Żarty dla mas”, czwarta solowa produkcja Rutkowskiego, to godzinna refleksja na temat codzienności: dwadzieścia lat małżeństwa z „szwedzką żoną”, męskość po pięćdziesiątce, dorastające dzieci oraz ciało, które nie współpracuje w kwestiach wagi czy życiowych planów. W programie poruszone zostały tematy marzeń o byciu kobietą, obaw przed zmywarką, śledzi, które są smaczne tylko dla Skandynawów, oraz sylwestra, który lepiej wspominać jako anegdotę niż jako doświadczenie (pozdrawiamy Chicago).
Rutkowski nie stosuje skrótów. Nie krzyczy pointą ani nie tłumaczy dowcipów, pozwala im naturalnie wybrzmieć. Publiczność w WCK od razu złapała ten rytm – śmiech był głośny i szczery. A metoda „na samolot”? Część widowni wyjdzie z nową strategią życiową.
Inteligentny humor na dobry wieczór. Tak po prostu.

